sobota, 27 sierpnia 2016

Przegląd lipca



Jak to jest, że mamy koniec sierpnia, a ja podsumowuję właśnie lipiec? Ano tak, życie. Jakoś się nie złożyło, blog spadł trochę ostatnio z listy priorytetów, ale walczę, walczę. I choćbym tego posta miała pisać tylko dla siebie, napiszę! Przynajmniej książki, filmy i seriale, tak żebym pod koniec roku wiedziała, co przerobiłam ;)


KSIĄŻKI

We All Looked Up - Tommy Wallach ***
Kiedy byłam ostatnio w Stanach, w Targecie natknęłam się na tę książkę i jej okładka i opis bardzo mi się spodobały, więc ją kupiłam. Miałam nadzieję, że będzie to wciągająca młodzieżówka o ostatnich tygodniach przed uderzeniem w ziemię asteroidy... i tak też było, tylko że zupełnie bez polotu. Histori opowiadana jest z perspektywy 4 różnych nastolatków z tej samej szkoły, ale żadnej z postaci nie polubiłam, a pióro autora jest niestety dosyć drętwe... 3/5

Vanishing Girls - Lauren Oliver ***
Ostatnio dość często wpadam na pewien książkowy fanpage na FB i stamtąd dowiedziałam się (dopiero po przeczytaniu tej książki), że ta autorka jest teraz w Polsce dość popularna. Mnie niestety zupełnie nie przypadła do gustu historia dwóch sióstr, z których jedna jest po ciężkim wypadku, a druga nagle znika w dziwnych okolicznościach. Końcowe rozwiązanie zagadki jest tak banalne, że chciałam rzucić książką o ścianę, bo okazało się, że te 300 stron było na nic... 3/5

Osobliwy dom pani Peregrine (Miss Perigrine's Home for Peculiar Children) - Ransom Riggs ***
To książka już kultowa, słyszałam o niej z każdej strony, więc w końcu się skusiłam. Myślałam, że to thriller, a okazało się, że to jednak tylko kolejne fantasy dla młodzieży. Zaczyna się całkiem nieźle, nie przeszkadzały mi ani dziwaczne zdjęcia (książka ma ich sporo), ani fakt, że główny bohater jednym susem znajduje się w przeszłości, by odkryć prawdę o swoich dziadku... ale potem zrobiło się tak bardzo przewidywalnie i schematycznie. Czułam, jakby wszystko sparafrazowane było z Harrego Pottera. Chociaż napisane bardzo fajnie. 3/5

Kulminacje - Janusz Leon Wiśniewski ****
Z nudów sięgnęłam po tę książkę kiedy odwiedzałam rodziców w Polsce i spodobał mi się pomysł opowiadań-par, z których jedno napisane jest zawsze przez jakąś polską pisarkę, a drugie - luźniej lub bardziej związane z pierwszym - przez samego Wiśniewskiego. Wielką wielbicielką Wiśniewskiego nie jestem, ale go trawię, natomiast wielbicielką opowiadań zawsze byłam i będę i może dlatego duża część tej książki mi się podobała. 4/5

Motylek - Katarzyna Puzyńska ****
To było moje pierwsze spotkanie z Puzyńską i musze powiedzieć, że udane. Ta książka to idealne połączenie kryminału z obyczajówką z ciekawymi postaciami i sielsko-anielską wsią w tle. Perfekcyjne czytadło na leżak do ogródka. 4/5


FILMY

Zanim się pojawiłeś (Me Before You) ****
Trochę niechętnie szłam do kina na ten film, bo książka nie była jakimś arcydziełem, ot, zwyczajnym dramatem jakich wiele, a wiadomo jakie filmy z takich książek powstają... jednak film okazał się całkiem znośny. Oczywiście, historia jest nadal tak samo dramatyczna, ale film dodał jej kolorów. 4/5

Twinsters ****
Bardzo fajny, ciepły, podnoszący na duchu dokument. Francuzka przypadkiem napotyka w internecie na video Amerykanki, która jest do niej do złudzenia podobna. Okazuje się, że dziewczyny są bliźniaczkami, które zostały adoptowane przez dwie różne rodziny. Z uśmiechem ogląda się, jak dziewczyny widzą się po raz pierwszy na żywo i odkrywają, że są do siebie podobne nie tylko zewnętrznie. 4/5

Pogromcy duchów (Ghostbusters) **
Ajajaj, ja nie wiem czego ja się spodziewałam. Wiedziałam, że będą duchy (i to nie straszne, tylko wręcz śmieszne), że będą głupie teksty i banalne, schemtyczne sytuacje. Ale i tak poszłam do kina. Ech, mogłam zostać w domu... 2/5

Życie biurowe (Office Space) ****
Ponoć jeden z filmów, które po prostu trzeba znać. I faktycznie, dopiero po jego obejrzeniu zrozumiałam ile odniesień do niego istnieje w kulturze popularnej. Śmieszny (z humorem z lat '90-tych), ale i brutalnie prawdziwy obraz pracy w korporacji. Polecam! 4/5

Snowpiercer: Arka przyszłości (Snowpiercer) **
Wydawało mi się, że to będzie dobry film, ale niestety trudno było mi go nawet skończyć oglądać. Pomysł jest ciekawy: jest rok 2031, na Ziemi panuje kolejny okres lodowcowy, a jedyni ludzie którzy jeszcze istnieją są w pociągu, który pędzi dookoła globu. Oczywiście mamy tu podziały klasowe, z których rodzi się w końcu rewolucja - a to już niestety same mordobicie. Nie porwał mnie ten film, oj nie... 2/5


SERIALE

Marcella
Seriali o detektywach i policjantach trudno teraz zliczyć, ale ten jest w jakimś sensie perełką. Jak na dobry brytyjski dramat przystało, mamy tu całą masę "typów spod ciemnej gwiazdy", ludzi z wątpliwą przeszłością, ze złymi zamiarami i szeroką gamą problemów osobistych, a nawet psychicznych.  No i jest też oczywiście morderstwo - zagadka, z  rozwiązaniem której główna bohaterka ma problem, bo nie jest pewna, czy sama nie jest w nią uwikłana. Polecam!

Scream
Tak, to jest serial młodzieżowy, w dodatku horror, ale po pierwszym odcinku przepadłam i obejrzałam 2 sezony w parę dni. Jest tu trochę krwi i flaków, ale więcej jednak tajemnicy, zagadek z przeszłości i oczywiście nastolatków przechadzających się po korytarzach szkoły. Ten serial to perfekcyjne dziecko filmów Krzyk (których jest on niejakim przedłużeniem) i serialu Słodkie kłamstewka. Me gusta!

Czarne lustro (Black Mirror)
To nie jest taki zwyczajny serial. Każdy jego odcinek (a w sezonie jest ich zawsze 3) to odrębna historia, z innymi aktorami, przez kogoś innego wyreżyserowana. Jednak wszystkie mają ze sobą coś wspólnego - dzieją się w przyszłości i pokazują jak dzisiejsza technologia wpływa, a raczej może wpłynąć, na nasze życie. Bardzo, bardzo dobre!


Dziękuję za odwiedziny i oczywiście chętnie poczytam o Waszych przeczytanych i obejrzanych perełkach,
A już za kilka dni nowy przegląd - tym razem postaram się zrobic go na czas :)

Pozdrawiam,
Anniko

2 komentarze:

  1. Zaczęłam czytac Motylka i po pierwszych stronach udarza mnie podobieństwo do C.Lackberg.
    Nie odniosłas wrążenia,ze ten motyw małej wioski, komisariatu policji z 4(czytaj czterema) funkcjonariuszami, trup w sennej mieścinie...Jednocześnie pojawia sie swieża krew w postaci panny z miasta, która zapewne spiknie się z panem z komisariatu...:P No i z tego co widze to piersza część serii-swojsko brzmiąca Lipowo:P Znaczy polska wersja Fjhallabacki:P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No jasne ze zauwazylam podobienstwo, trudno nie zauwazyc, ale akurat to mi nie przeszkadza. Fjallbacka i tak lepsza :P

      Usuń

Dziękuję bardzo za Twój komentarz!/Thanks for your comment!

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...